poniedziałek, 24 czerwca 2013

Cisza

      Powitać, na początku, zanim przeczytacie to co powstało w mojej głowie chciałabym sprostować pewien fakt, mianowicie nie uważam się za osobę pokrzywdzoną przez życie, wręcz przeciwnie- jestem z niego zadowolona ^^ Oczywiście są lepsze i gorsze dni, ale jeszcze nigdy nie myślałam o samobójstwie. Ten tekst pisałam sobie z uśmiechem na twarzy na bardzo interesującej lekcji matematyki. 
      Także ten, miłego czytania xD



-Myślisz że to dobry pomysł?- rzuciłam niedbale w pustą przestrzeń.
      Cisza
-Na pewno nie ma innego wyjścia?- przelotne spojrzenie na naostrzoną, aczkolwiek używaną żyletkę.
     Cisza
-Może już starczy?- krótkie, lecz głębokie nacięcie,
    Cisza
-Dlaczego nie czuję bólu?
    Cisza 
Pierwsze krople krwi spływały mi przez palce na zimną posadzkę łazienki.
 Uderzenie gorąca.
 Kolejne nacięcia. Kolejne blizny.
 Nowe.. za każdym razem mam mniej siły, a jednak mocniej przyciskam moją przyjaciółkę.
 Fala gorąca.
 Morze krwi.
 Pół litra taniej wódki.
 Błoga cisza.
Świat bez bólu, łez i cierpień. 

2 komentarze:

  1. Dobrze było. Podobuje mi się ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne. Potrafisz tyle emocji przekazać w tak krótkim i z pozoru zwyczajnym tekście. Uwielbiam żono. ♥

    OdpowiedzUsuń